Polacy się zbroją!

Polacy się zbroją!

Polacy się zbroją

W roku ubiegłym w Polsce wydano 4835 pozwoleń na broń do celów sportowych. W roku 2014 było ich 1488. Liczba pozwoleń na broń kolekcjonerską wzrastała jeszcze szybciej w roku 2014 - wydano 628 licencji, natomiast już dwa lata później było ich aż 3605.

Łącznie Polacy w 2016 roku otrzymali 13 832 pozwoleń na broń. W porównaniu do roku 2014 (7110 pozwoleń) było ich dwa razy więcej.

Strzelać każdy może, paczka amunicji do tzw. bocznego zapłonu, do broni sportowej kosztuje około 25 zł. Bycie członkiem w klubie strzeleckim (w wliczonym wstępem do strzelnicy) to przybliżony koszt 300 zł.

Instruktor, który przygotuję strzelca do egzaminu na patent to koszt 70-90 zł za godzinę. W cenie wliczona jest kwota wypożyczenia broni oraz amunicja. Egzamin to wydatek około 400 zł, wiadomo prędzej musimy udać się na badania lekarskie i psychologiczne. Przybliżony koszt to 400-500 zł. Mamy możliwość wykonania ich za jednym podejściem – prywatne przychodnie posiadają w swojej ofercie takie pakiety.

Przed udaniem się na egzamin patentowy trzeba przez co najmniej trzy miesiące trenować w klubie. Wiadomo, aby podnieść swoje umiejętności wskazana jest przynajmniej jedna godzina w tygodniu pracy z instruktorem. Pozwoli to na lepsze wyczucie borni, da pewność i nauczy nawyków bezpieczeństwa, by uniknąć problemu na teście praktycznym.

„Pekaes: czyli pistolet, karabin i strzelba gładkolufowa- oblewa się praktycznie na żądanie. Instruktorzy są wyrozumiali, zwracają głównie uwagę na znajomość zasad strzeleckich BHP. Jeżeli wszystkimi pociskami trafisz w tarczę to po miesiącu masz patent. Wówczas możesz starać się o licencję zawodniczą, która otwiera drogę do własnej broni.

Liczba 424 675 tyle sztuk broni posiadali legalnie Polacy pod koniec 2016 roku ( liczba ta nie uwzględnia 200 tysięcy sztuk broni czarnoprochowej, którą można kupić bez pozwolenia). W przeciągu dwóch lat w polskich rodzinach, arsenał pistoletów, strzelb, karabinów i sztucerów został powiększony o 43 tysiące sztuk.

W latach pomiędzy 2014-2016 wzrost pozwoleń na broń myśliwską to zaledwie 5%. W tym samym okresie grono właścicieli z licencją sportową, zwiększyło się o ponad 40%, zaś pozwoleń kolekcjonerskich o 340%.

Dostęp do broni kiedyś był związany z pewnymi grupami społecznymi bądź zawodowymi, teraz stopniowo prywatyzuje się i egalitaryzuje .

Myśliwy przecież to osoba związana z pewnymi rytuałami, zwyczajami i symbolami. Z kolei strzelec sportowy – jego jedynym rytuałem i zwyczajem będzie przedłużenie licencji zawodniczej!

Furtkę na licencję sportową oraz kolekcjonerską otworzyła znowelizowana ustawa o broni i amunicji. Po przegłosowaniu ustawy, duży wpływ miało na to lobby strzeleckie (sklepy z bronią, strzelnice etc.)już z dnia na dzień powstawały stowarzyszenia kolekcjonerskie broni, samo strzelectwo stało się jednym z najmodniejszych sportów.

W Polsce posiadamy blisko 21 tysięcy osób, które odnawiają rokrocznie licencję zawodniczą w strzelaniu sportowym. Musimy pamiętać, że nie jesteśmy potęgą w tej dyscyplinie, jest to tylko pretekst do posiadania i zakupu broni. Ludzie, którzy trenują strzelectwo bywają raptem kilka razy w roku na strzelnicy. Dlaczego? Tylko dlatego by wystrzelać punkty w zawodach, które są niezbędne do przedłużenia licencji zawodniczej.

Ostatnio sprawa uproszczenia zasad dostępu do broni palnej, stała się tematem zarówno medialnym jak i politycznym. Jako Fabrykasejfow.pl uważamy, że każdy zdrowy psychicznie, niekarany Polak powinien mieć prawo posiadania broni palnej i niekoniecznie udawać sportowca bądź kolekcjonera.

Oczywistym jest fakt, że prędzej powinien przejść wnikliwe badania lekarskie oraz psychologiczne. Musi także być przeprowadzony wywiad środowiskowy, ale najważniejsze to odbyć porządne szkolenie strzeleckie!

Reasumując warto rozmawiać i dopracować szczegóły w kwestii dostępu do broni palnej. Każda odpowiednio przeszkolona osoba zwiększa bezpieczeństwo naszego kraju, a co za tym idzie ma możliwości ochrony siebie jak i swojej rodziny.